Jak działają legginsy wyszczuplające?

Wyróżniony Jak działają legginsy wyszczuplające?

Co można zrobić, by natychmiast uzyskać piękną sylwetkę, kiedy na diety i zabiegi wyszczuplające jest za późno? Z pomocą przychodzi nam wyszczuplająca bielizna, której rynek w ostatnim czasie znacząco się rozrósł.

Wyszczuplają i modelują

Kto nie przyglądał się, jaka bielizna wyszczuplająca jest ostatnio w sklepach, może mieć skojarzenia ze słynnymi "babcinymi gaciami" i innymi, niezbyt pięknymi elementami ubioru. Jednak czasy bielizny, która straszyła po zdjęciu ubrania, dawno minęły. Dzisiejsze majtki, szorty czy koszulki potrafią być równie atrakcyjne, co bielizna nocna, a ich skuteczność jest jeszcze większa niż kiedyś. Dziś mówimy nie tylko o wyszczuplaniu przez obciskanie ciała, ale także o jego modelowaniu, uwypuklaniu... i pielęgnacji.

Efekt push-up i ujędrnienie

Jednym z ciekawych przykładów są legginsy wyszczuplające. Mają one najczęściej długość do kolan, choć zdarzają się też modele do kostek. Zwykle mają też wysoki stan, sięgający nawet ponad talię. Są one skonstruowane tak, by opanować wałeczki tłuszczu, jakie zwykle widoczne są pod obcisłymi sukienkami.

Niektóre z firm wprowadziły też ciekawą nowość – legginsy wyszczuplające z efektem push-up. Decydują się na nie nawet kobiety, które nie mają nadwagi, a po prostu chciałyby wizualnie unieść i uwypuklić pośladki, a do tego wysmuklić nogi. Ponieważ fason legginsów pozwala na wiele eksperymentów, producenci tworzą też legginsy nasączone różnymi substancjami pielęgnującymi skórę. Ich regularne noszenie, np. przez miesiąc czy dwa ma sprawić, że nasza skóra będzie jędrniejsza, zmniejszy się cellulit, a z ud ubędzie nam kilka centymetrów. Trudno jeszcze powiedzieć coś o ich skuteczności, bo na rynku są od niedawna, niemniej jednak tysiące kobiet na całym świecie już je nosi i testuje.

Pewność efektu?

Niezależnie od tego, jak nowoczesny model legginsów czy koszulek wyszczuplających wybierzemy, aby móc cieszyć się z ich działania, powinniśmy pamiętać o kilku zasadach.

Po pierwsze – dobrany rozmiar. Nawet najlepsza bielizna w złym rozmiarze raczej nas oszpeci, niż upiększy. Niektóre kobiety uważają, że kupno mniejszego rozmiaru sprawi, że efekt wyszczuplenia będzie jeszcze lepszy. Nic bardziej mylnego. W taki sposób ryzykujemy tylko duszności, a niesforne wałeczki wyleją się, jeśli nie jedną drogą, to inną.

Po drugie – właściwy fason. Jeśli nigdy dotąd nie kupowałyśmy bielizny wyszczuplającej, być może warto będzie poradzić się obsługi w sklepie. Niektóre kobiety narzekają np. że legginsy wyszczuplające działają im na nogi, ale jednocześnie podkreślają fałdy na brzuchu. Nie byłoby jednak tego problemu, gdyby zdecydowały się na legginsy z wysokim stanem lub zabudowane body, sięgające aż pod biust. Dlatego też dobierajmy bieliznę zgodnie z głównym mankamentem sylwetki, jaki chcemy korygować. Uda, brzuch, talia, biust – w każdym przypadku polecana jest nieco inna bielizna. Są fasony, które modelują całą sylwetkę jednocześnie, ale najlepiej skupić się na głównym problemie.

Po trzecie – bielizna wyszczuplająca to nie lek na całe zło. Być może brzmi to jak banał, ale wciąż jest sporo kobiet, które wierzą, że odpowiednia bielizna zwalnia ich z dbania o siebie. Należy pamiętać, że jej efekty, czy to wyszczuplające, czy modelujące,trwają tak długo, jak długo mamy ją na sobie. Dlatego mimo wszystko warto przeprosić się ze zdrową dietą i karnetem na siłownię, a bieliznę korygującą traktować jako tymczasowe wsparcie.